You are currently viewing Mam dosyć hałasu

Mam dosyć hałasu

Przez ostatnie dni ciągle słyszę wystrzały petard. Zaczęło się jeszcze kilka dni przed Sylwestrem o jakiejś 3:00 w nocy… Zerwałam się, myślałam, że coś się stało, ale nie… Ktoś chyba nie mógł się doczekać świętowania. Trudno.
Nawet mu do głowy nie przyszło, że pobudził sąsiadów okolicznych bloków. Czy w takich chwilach się myśli? Raczej nie, bo pewnie głupot by się nie robiło. Dorosły człowiek jest w stanie zrozumieć, co się stało i położyć się spać z powrotem. No, chyba, że ktoś ma problem ze system… Gorzej z małymi dziećmi. Wyrwanymi nagle ze snu. Nikt nie myśli o tym do momentu, gdy sam ma dzieci. I trzeba je potem usypiać przez kilka godzin. Wiem, o czym pisze, bo słyszałam dzieci sąsiadów, jak płaczą.
Dwa dni przed Sylwestrem słychać było wystrzały petard w ciągu dnia. Jak się mają nie płoszyć psy, koty, ptaki. A Sylwester miał być dopiero przed nami. To wtedy jest taki czas o północy… Niektórym ten czas przedłużył się do 4:00 rano… Ja rozumiem zabawę, ale to trochę przesada. Policja rozkłada ręce no bo co się będą szarpać z pijanymi. Nie zamkną 1/3 miasta, bo areszt by tego nie wytrzymał. Trzeba przetrwać… Właśnie za kilka minut drugi stycznia i nadal strzelanie.
To już nawet nie jest zabawne, psy się boją, koty się boją. Małe dzieci nie mogą spokojnie spać.

A człowiek się zastanawia…

Biorąc pod uwagę jak w Polsce rodziny narzekają na brak kasy na wszystko, dlaczego interes petardowy co roku kwitnie.
Nie jestem pesymistą więc nie sprawdzam ile było wypadków, ile było rannych. Ile petardy spowodowały pożarów.

W takich chwilach jestem zła nie dlatego, że jestem przeciwnikiem strzelania.
Za te pieniądze można by było zrobić wiele dobra, a zostaje tylko hałas i bałagan. Strach na wózku wyjść z domu, bo można uszkodzić wózek o szkło z butelek, czy odłamek petardy, bo nie ma komu sprzątać po zabawie. Pomyślcie o tymczasem.

K.M.

Dodaj komentarz