URSZULA BYDLIŃSKA TO ARTYSTYCZNY ŻYWIOŁ

Urszula Bydlińska to kobieta kameleon. Z ogromnym dystansem do siebie, poczuciem humoru i artystyczną duszą. Wprost emanuje ciepłem co jest rzadkie we współczesnym świecie. Nawet o chorobie mówi żartem. Choć Wrodzona Łamliwość Kości brzmi poważnie. Ona jednak mówi o niej że jest czymś porównywalnym do trafienia szóstki w totolotka (jeden przypadek na 10000 -20000 urodzeń). Gdyby mogła wybierać materialistycznie wybrała bym wygraną w Lotto, ale los wybrał za nią. Nie podała się jednak. Kocha życie i swoje pasje. Z wykształcenia jest historykiem. Namiętnie ogląda filmy historyczne, czyta książki. Choć nie pracuję w zawodzie stara się być na bieżąco z nowinkami historycznymi. Jej drugą miłością jest malarstwo olejne, w szczególności sztuka sakralna (zwłaszcza tradycyjnie pisane ikony) – wizerunki Matki Bożej. Gdy tylko czas jej pozwala czyta książki, słucha muzyki, ogląda filmy i fotografuje przyrodę…

13210943_1163974220310085_80163026_o

Brałam udział w I Wyborach Miss na wózku. Zgłosiłam się bo uważam, że to wspaniała inicjatywa, niewątpliwie potrzebna i pożyteczna. Popieram każde działanie, które może wpłynąć na przełamanie kolejnych barier, zwłaszcza tych wewnętrznych między osobami niepełnosprawnymi a sprawnymi. Te wybory to nie jest typowy konkurs ładnych twarzyczek i zgrabnych ciał, to okazja by pokazać kobiety niepełnosprawne jako inteligentne, pełne pasji, bogate duchowo i wartościowe a przez to piękne dziewczyny.

Konkurs Miss Polski na Wózku jest wyjątkowy, bo dziewczyny w nim uczestniczące są wyjątkowe, więc i jego idea nie zamyka się dla mnie na fizycznej urodzie. Chciała bym w związku z tym by Miss Polski na wózku była postrzegana jako kompilacja piękna i intelektu, bogactwa duchowego, aktywności i siły. Aby pokazać reszcie społeczeństwa ale też kobietom niepełnosprawnym, że wózek nie przesłania naszej osobowości i atrakcyjności, to my często zasłaniamy się wózkiem by zamykać się w swojej bierności i samotności i pławić się we własnym smutku.

Głos można oddać codziennie wysyłając SMS na nr 72068 o treści: TC.JEDYNA.3

lub drogą internetową TU – GŁOSUJĘ ZA podając adres e-mail

Należy potwierdzić głos klikając w link wiadomości w razie kłopotów trzeba sprawdzić skrzynkę spamu.

13199238_1163975883643252_414925807_o

Ja lubię poznawać nowych ludzi, doświadczać nowych rzeczy, a ten konkurs to dla mnie przede wszystkim fajna przygoda. Lubię nowości i zmiany na lepsze.

Od lat marzy mi się podróż po Rosji, z naciskiem na Petersburg, chciała bym zobaczyć cerkwie i monastyry bogato zdobione przecudownymi ikonami stworzonymi rękami słynnych ikonopisów. Taka podróż była by jak lekcja sztuki, a ja chcę wciąż doskonalić warsztat malarski i dokształcić się w tej dziedzinie. Ponadto chciałabym wrócić do zarzuconego swego czasu marzenia i zrobić doktorat.

Kobieta na wózku szuka swojej kobiecości przez cały czas. Nie zawsze mówi o tym otwarcie, ale tak naprawdę ciągle poszukuje swojej kobiecości w mimo swojej niepełnosprawności. Może inaczej wygląda to u Pań, które jako dorosłe, dojrzałe kobiety stały się niepełnosprawne, ale gdy się jest na wózku od dzieciństwa przeważnie to poczucie kobiecego piękna jest mocno zachwiane, a w społeczeństwie pokutuje wciąż stereotyp a-seksualności osób niepełnosprawnych.

Panuje takie przeświadczenie, że kobiecość to w główniej mierze atrakcyjność fizyczna, zgrabna figura, ładne nogi… A my na skutek choroby czy zdarzeń losowych bardzo często tracimy wiele tych atrybutów. Niemniej jednak trzeba mieć świadomość, że kobiecość to przede wszystkim nasze wnętrze, stan ducha, stopień akceptacji siebie. Jeśli lubimy i akceptujemy tę dziewczynę w lustrze to będziemy nawet nieświadomie emanować kobiecością. Ja swojej cały czas szukam od nowa. Metodą prób i błędów, ciągle się siebie uczę, poznaję siebie na nowo. Kobiecość jest jak proces który wciąż w nas trwa…

Nie znam kobiet bez mniej lub bardziej ukrytych kompleksów – taka nasza babska natura. Ja też mam ich sporo, ale skoro już jestem jaka jestem to trzeba zrobić wszystko by się ze sobą dobrze czuć, uwierzyć w siebie, przecież każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny, znaleźć swoje mocne strony i je rozwijać i eksponować, a poza tym często się uśmiechać do siebie i innych.

13161530_1163974893643351_1222555624_o

Nie wszystkie umiemy odnaleźć swoje piękno i życiowy potencjał. Może dzieje się tak dla tego, że są osoby które za bardzo skupiają się na „swoim nieszczęściu”, fetyszyzując wręcz swoja niepełnosprawność, boją się działać, wziąć życia w swoje ręce, być piękne mimo wszystko i być kobietami spełnionymi. W społeczeństwie też ciągle pokutuje przeświadczenie, że osoba na wózku jest niesamodzielna, skazana na pomoc innych, niezdolna do samodzielnej egzystencji. I to też może wpływa na ten brak wiary w siebie i przebojowości w życiu, wycofanie z aktywności.

Wielkie znaczenie ma wpływ i wsparcie najbliższych, bo to w dużej mierze w domu rodzinnym buduje się podwaliny pod przyszłe życie.

Najważniejsze by rodzina była oparciem, nie niańczyła a wspierała. Trzeba pozwolić na samodzielność, nie chronić za wszelką cenę. Przecież to właśnie sukcesy, porażki, problemy i radości życia codziennego budują nasz system wartości, odporność, zaradność, a pod kloszem się tego nie nauczymy.

Jako Miss chciałabym zmienić ciągle pokutujące przeświadczenie, że ON trzeba otaczać jakąś „specjalną troską”, miłosiernie pielęgnować… A przecież nie o jakąś litość czy specjalne traktowanie nam chodzi. Trzeba tylko umożliwić nam funkcjonowanie, poprzez chociażby wyeliminowanie barier, dostępność do kształcenia, otwarty rynek pracy… a my naprawdę możemy bardzo wiele z siebie dać, stać się czynnym uczestnikiem życia społecznego a nie widzem w teatrze życia. – mówi Urszula

Dodaj komentarz