PRZEPIS NA ZMIANĘ

Okazuje się, że bariery, to nadal ważny temat. Dostałam w tej sprawie od was bardzo wiele wiadomości. Mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć rzetelnie na kierowane do mnie pytania, ale zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mieli odwagę napisać do mnie. Dlatego postanowiłam kontynuować temat na blogu, bo wiem, że problem dotyczy zarówno małych i dużych miast jak i wsi. Niestety nie zawsze da się zmienić rzeczywistość…, od razu. Bywają przeszkody niedokonania… ale trzeba próbować. Choćby wydawało się, że sukces jest nieosiągalny.
Niestety nie wszyscy wiedzą jak postarać się o zmianę sytuacji w swoim otoczeniu. Bywa, że nie tylko nie wiedzą jak to zrobić, ale przedrzymskim nie mają odwagi walczyć, bo czują, że są z tym problemem sami. Dlatego postanowiłam podzielić się z wami moimi doświadczeniami. Mam nadzieję, że to pomoże wam zmienić to co się da.

IDEALNY PROJEKT OBYWATELSKI?

Projekt Obywatelski zapanował nad internetem, kobietami i nie tylko. W internecie mediach trwa polemika między przeciwnikami aborcji, jej zwolennikami i ludźmi pozwalającymi na dokonanie jej wyboru. Nie chce mi się już pisać co o tym sądzę. Jak boli mnie, hejt i wzajemny osąd. Wyzywanie się nawzajem. Polemiki i dyskusje słychać wszędzie… Każda ze stron ma swoje racje, ale mam wrażenie, że dyskutujący wzajemnie się nie słuchają. Dziś jednak nie będzie o aborcji, ale o tym co mnie nurtuje. Mówi się o kolejnych Obywatelskich Projektach ustaw. Bardzo jestem ich ciekawa. Nawet mam jeden pomysł z korzyścią dla Państwa i jego obywateli. Niema idealnego świata, ale właściwy projekt może sprawić, że niedoskonały świat stanie się lepszy. Czy jesteśmy dość silni by to zrobić?

JAK BĘDĄC MATKĄ UNIKNĄĆ WYKLUCZENIA

Nie toleruję gdy ktoś mówi o człowieku, że jest nikim. Jednak gorsze od tego jest spychanie go na margines, a tak się dzieje. Mimo, że tyle się mówi o XXI wieku ludzi nadal wciąga czarna dziura. Nie wszystkim w życiu jest łatwo, ale to co ostatnio przeczytałam mnie powaliło. Sama byłam kiedyś dzieckiem. Moja mama naprawdę nie miała łatwo. Kiedyś opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem, to był prawdziwy poligon. Wiedza i możliwości nie były takie jak teraz. Był problem z leczeniem, rehabilitacją, dostosowaniem mieszkania do potrzeb i możliwości osób chorych. Teraz jest wszystko… Trzeba mieć tylko kasę.