ŚWIATEŁKO W TUNELU

Dawno mnie nie było. To znaczy byłam, ale nie było tu moich śladów… Co jakiś czas ląduję na rozdrożu. Muszę wtedy zweryfikować nawet swoje zdrowie. Bo u mnie jak się coś zaczyna dziać, to wszystko na raz. Ciężko mi się wtedy rozpisać na blogu. Uzewnętrzniać się… Nie chodzi o mnie, ale naruszyła bym też czyjąś prywatność. A tego nie chcę i nie mogę robić. W takich chwilach nie umiem założyć maski. Udawać, że jest super.