PRZEPIS NA ZMIANĘ

Okazuje się, że bariery, to nadal ważny temat. Dostałam w tej sprawie od was bardzo wiele wiadomości. Mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć rzetelnie na kierowane do mnie pytania, ale zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mieli odwagę napisać do mnie. Dlatego postanowiłam kontynuować temat na blogu, bo wiem, że problem dotyczy zarówno małych i dużych miast jak i wsi. Niestety nie zawsze da się zmienić rzeczywistość…, od razu. Bywają przeszkody niedokonania… ale trzeba próbować. Choćby wydawało się, że sukces jest nieosiągalny.
Niestety nie wszyscy wiedzą jak postarać się o zmianę sytuacji w swoim otoczeniu. Bywa, że nie tylko nie wiedzą jak to zrobić, ale przedrzymskim nie mają odwagi walczyć, bo czują, że są z tym problemem sami. Dlatego postanowiłam podzielić się z wami moimi doświadczeniami. Mam nadzieję, że to pomoże wam zmienić to co się da.

TRUDNA ZIMOWA RZECZYWISTOŚĆ

Kiedy jest zima i wszystko pokrywa warstwa bieli niepełnosprawnym nie jest łatwo. Do istniejących na co dzień barier dochodzi zimno i śnieg. Nie jest wtedy łatwo się poruszać nie tylko na wózku. Trzeba mieć dużo siły lub kogoś kto pomorze nam dotrzeć do celu po nie zawsze odśnieżonych chodnikach… Choć wydaje się, że samochodem jest łatwiej należy pamiętać iż nawet ich posiadacze w czasie zimy miewają problemy… Samochody psują się niepełnosprawnym tak samo jak wszystkim. I tak samo muszą je oni odśnieżać. Jest to dla nas nie lada wyzwanie. A przecież pracujemy, żyjemy… i walczymy z tym co czasami funduje nam pogoda.