UCIECZKA OD SAMOTNOŚCI

Kiedy pada i jest ponuro czujemy się samotni. Nie ważne, czy pracujemy, czy siedzimy w domu. Jesienne przesilenie dotyka wszystkich, bez względu na to kim są. Nie ma znaczenia czy robimy karierę, czy nie. Wszyscy bowiem bywamy smutni, samotni. Bardziej wrażliwi na to, co usłyszymy na swój temat. Krytyka stawia nas do pionu… Trzeba ją nie tylko umieć powiedzieć, ale i usłyszeć. Brak asertywności nie jest sposobem na samotność. Zwłaszcza gdy jest się bardziej odizolowanym niż inni. I wcale nie trzeba być na wózku. Wielu ludzi, których znam mogę opisać jako samotnych i to bardziej niż ja. Oni dzwonią do swoich przyjaciół i rodzin na okrągło. W ten sposób uciekają od swojej samotności. Zwykle jednak mówią o sobie. Koncertują na sobie uwagę świata. Zapominają zapytać drugą stronę o zwykłe rzeczy. Rzadko pytają swojego rozmówce: Co u ciebie? A jeśli już pytają bardziej robią przesłuchanie. Mają żal do bliskich, ale tak naprawdę, to oni są bardziej samotni. Tak naprawdę nie znają nie tylko swoich bliskich, ale i przyjaciół. Nawet w związkach myślą… JA.

OBLICZA NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI

Światowy dzień MPD Nie jest dla mnie łatwy, ciągle mam poczucie, że ludzie boją się niepełnosprawności i tego czego tak naprawdę o niej nie wiedzą. Zwykle o niepełnosprawności myśli się stereotypami… Chciałabym by było inaczej. By ludzie nie posługiwali się sloganami z kampanii czy reklam. Chcę by wreszcie wszyscy widzieli w nas ludzi. Przecież osoby teoretycznie sprawne też mają różne możliwości i ograniczenia. Dlaczego więc choć tyle mówi się o tym by szanować życie, chronić. Żałuję, że tak mało mówi się o tym jak wielu niepełnosprawnych jest prawie niewidzialnych.
Oni by chcieli być widzialni. Uczestniczyć w życiu, być nie tylko cząstką systemu…, ale życia. Codzienności. Nikt nie lubi się czuć odstawiony na boczny tor. Bezużyteczny.

IDEALNY PROJEKT OBYWATELSKI?

Projekt Obywatelski zapanował nad internetem, kobietami i nie tylko. W internecie mediach trwa polemika między przeciwnikami aborcji, jej zwolennikami i ludźmi pozwalającymi na dokonanie jej wyboru. Nie chce mi się już pisać co o tym sądzę. Jak boli mnie, hejt i wzajemny osąd. Wyzywanie się nawzajem. Polemiki i dyskusje słychać wszędzie… Każda ze stron ma swoje racje, ale mam wrażenie, że dyskutujący wzajemnie się nie słuchają. Dziś jednak nie będzie o aborcji, ale o tym co mnie nurtuje. Mówi się o kolejnych Obywatelskich Projektach ustaw. Bardzo jestem ich ciekawa. Nawet mam jeden pomysł z korzyścią dla Państwa i jego obywateli. Niema idealnego świata, ale właściwy projekt może sprawić, że niedoskonały świat stanie się lepszy. Czy jesteśmy dość silni by to zrobić?

LITERACKA KAWIARENKA – CZYLI SPOSÓB NA INNY WIECZÓR.

Jesień… taka nie typowa. W domu zimno, że nawet herbata z malin nie pomaga, a na dworze wiosna 20 stopni. Ciężko jest w ten czas być sobą. Zwłaszcza, że na wózku zimniej. Słowa nie chcą wypływać spod palców trudniej tworzyć i nawet kocica się skarży żałośnie pragnąc ciepła. Nie mogę jej wypuścić na słońce, bo świat zewnętrzny ją przeraża. I choć zapachy z moich kół kuszą. Ona woli się tulić, odsuwać mnie od pisania. Poezja tworzy się we mnie sama. Wystarczy tylko mały impuls. Proza to jednak inna sprawa. Lubię jednak takie wieczory jak dziś. Lubię posłuchać innych. Obejrzeć okruchy wspomnień i wrażeń… Dotknąć w ułamku chwili to co jest takie ulotne. To co da się zatrzymać tylko w słowie i dźwięku.

BYŁAM SŁUŻĄCĄ W ARABSKICH PAŁACACH – LAILA SHUKRI

Wyjątkowa książka którą przeczytałam w kilkanaście godzin a dwie doby nie potrafiłam przestać o niej myśleć nie tylko z powodu realizmu zawartego w tej książce. Jako czytelnik fascynuję się kulturami i zwyczajami na różnych Kotyniach. Tym razem fascynująca przygoda nie była tak prosta. Książka Laili Shukri zabiera nas w smutną, a zarazem wstrząsającą podróż. Mimo trudnych tematów nie da się przerwać lektury…

DO CELU ZWYKLE MAMY POD GÓRKĘ

Ostatnio żyję w sprzeczności. Powoli idę do przodu ale, nie wszystko idzie prosto. I to wcale nie dla tego, że mi się nie chce, czy nie mam pomysłu. Pomysłów mam za wiele… Problem to planowanie, to że chciała bym zbyt wiele i czasem plan bierze w łeb. Bo życie ma inny scenariusz niż ten który sobie założyłam. I nawet jeśli stanęła bym na głowie nie przeskoczę. Moja niepełnosprawność niema nic do rzeczy. W krytycznych chwilach odkrywam, że chwilami życie bez planu jest dobre… Choć lata płyną nie spinam się, że nadal szukam planu, siebie. Nie mam… tylu rzeczy, że pewnie pobiła bym jakiś rekord. I co mam zrobić? Na pewno nie ubiorę się w pokutny worek.

KOCHAMY CYCKI, WALCZYMY O CYCKI, POTRZEBUJEMY CYCKÓW!

Kocham swoje cycki. Nigdy nie chciała bym ich stracić… Nie mam zdrowych nóg. Nie mam tali osy… Mogła bym pisać godzinami o tym czego nie mam, ale mam, to co my wszystkie. Kiedyś zazdrościłam kobietom, które miały duże piersi. Dziś po latach nie mam już takich kompleksów. Dziś cieszę się z moich cycków takich jakimi są. Cieszę się widząc jak kobiety karmią piersią dzieci. Nawet jeśli robią, to w miejscach publicznych, to nie widzę w tym nic zdrożnego. Uważam, że ważne jest zarówno karmienie dzieci piersią, jak i to by dbać o piersi każdego dnia. Niezależnie od wieku. DBANIE O PIERSI TO DBANIE O SIEBIE. O następne pokolenia Nie dajmy sobie wmawiać, że guz to wyrok. Guz nie musi być rakiem. Dajmy sobie szanse na życie. Dajmy ją innym… Uczmy młode pokolenia prawidłowych postaw.

MATKA CZY DZIECKO – CZYLI O NIELETNICH MATKACH

Dziś wszyscy mówią o 12-latce, która urodziła dziecko. W internecie osądza się nie tylko ojca dziecka, ale i małoletnią matkę. Też uważam, że 29 letni mężczyzna zachował się delikatnie mówiąc jak zboczeniec. No bo sory 12 latka, to dziecko i obcięła bym mu co nieco za uprawianie seksu z dzieckiem. Kara więzienia do 12 lat to dla mnie nie kara. Bo wyłabym go na ciężkie roboty, a nie do pudła. Obciążyła go kosztami za utrzymanie matki i dziecka, a nie fundnęła darmowy wikt i opierunek. Nie wiem czym on myślał, ale nie mózgiem. Nie był jednak dzieciakiem, nastolatkiem w którym buzują hormony. Niema usprawiedliwienia. Nie pojmuję jak to się mogło stać. Jakim cudem dorosły człowiek nie powstrzymał jej i siebie przed tym co będzie teraz… To co zrobił to jest Pedofilia, ale to ta dziewczynka poniesie konsekwencje.

O TYM CO ZROBIŁA BYM INACZEJ BĘDĄC DZIŚ UCZNIEM

Koniec wakacji… Koniec mojego ukochanego czasu. Słońca i ciepła będzie coraz mniej. A zbliżająca się jesień będzie mi się dłużyć jak spacer ślimaka. Nie lubię tego czasu o wiele bardziej niż uczniowie, którzy wczoraj rozpoczęli kolejny rok szkolny. Oni mają jednak fajnie. Ja i wielu moich rówieśników chętnie by się z nimi zamienili. Porzucili kłopoty, kredyty, brak pracy i to co teraz nam doskwiera. Może wtedy podjęlibyśmy inne decyzje, wybrali by inne studia. Inną drogę życia.

DLACZEGO WARTO KORZYSTAĆ Z PRZEPISÓW KTÓRE ZNAŁY NASZE BABCIE

Deszcz przestał padać, słonce odbija się w oknach, ale w powietrzu, wietrze czuć już jesień. Trochę mi żal, że czas płynie tak szybko. Lato było jakieś słabe, chłodne. Nie przypomina letnich tygodni z dzieciństwa. Mimo to, dom pachnie tak jak kiedyś. Lasem i owocami. W kuchni po kolei królują kolejne smaki, kolory i aromaty… Lata płyną, ale właśnie dzięki tym powracającym co jakiś czas aromatom nawet po przeprowadzce dom pachnie dawnym domem. Tym do czego byłam przyzwyczajona. Tak obce zimne ściany stały się domem.