O SŁUCHANIU DZIECKA

Świat wokół nas nie zawsze bywa taki jaki być powinien… Nie zawsze da się go zmienić. Wszystko zależy od perspektywy, chwili na jaką zwrócimy uwagę.

To co obserwowałam wczoraj podczas rudy przez miasto nie daje mi spokoju… Wszyscy gdzieś biegli. Zwykle z telefonem przy uchu. Rozmawiali z kimś po drugiej stronie linii. Zwykle głośniej niż wypada. Nie zauważyłam by ktoś się uśmiechał… Trochę mi było smutno, bo po chorobie nałam pierwszy dobry dzień. Pierwszy od dawna.

Wracałam z plenerowego czytania dzieciom z okazji XV Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania Dzieciom. Dzieci potrafią być lekarstwem na wszystko. Nawet to co trudne. Dlatego uśmiechałam się do świata, słońca… i wszystkiego wokół… Powrotna trasa nie była wcale krótka więc mogłam się cieszyć tą chwilą. Tym co dane mi było przeżyć.

W pewnej chwili zobaczyłam mężczyznę z chłopcem. Prawdopodobnie szli do opuszczonej przeze mnie szkoły. Chłopiec od dłuższego czasu coś opowiadał. Gestykulował przy tym żywo wolną ręką. Aż miło było patrzeć na szczęśliwego chłopca. Tak niewiele dzieci jest teraz szczęśliwych. Otwartych…, gadatliwych. Ojciec chłopca jednak niczego nie słyszy. Rozmawia przez telefon. Nie odpowiada na kolejne zadawane pytania. Kiedy mnie mijają chłopiec uświadamia sobie, że ojciec go nie słuchał. Jest smutny i zniecierpliwiony. Czy można mu się dziwić? Raczej nie. Nie wiem czy taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy, czy kolejny. Mina chłopca pozwala mi jednak założyć, że niestety jest to norma. Zrobiło mi się smutno.

Telefon nie jest przecież najważniejszy. Nie powinien być. A czas jaki rodzic może poświęcić dziecku podczas drogi do szkoły powinien być celebrowany… Te kilka chwil już nigdy się nie powtórzy, a może się stać podwaliną wzajemnych relacji. Wzajemnego zaufania. Jeśli dziecko w pierwszych latach swojego życia przekona się o tym, że nikt go nie słucha. Nie będzie kiedyś umiało mówić o tym co jest dla niego ważne. Nie będzie umiało słuchać… Relacje, to podstawa przyszłości. Przyjaźni, rodziny, pracy. Uczymy się tego obserwując swoich bliskich.
W obecnym czasie relacje to: Telefony i portale społecznościowe, na których wielu ludzi relacjonuje światu każdy swój krok, nie rzadko spłycając tym swoje relacje z ludźmi. Relacje rodzin stają się coraz trudniejsze. Niewielu umie nie tylko normalnie rozmawiać, ale przede wszystkim słuchać. Szacunek i dawna kindersztuba odeszła w cień… Jeśli pozwolimy sobie na zapomnienie o tym co powinniśmy kultywować okaże się kiedyś, że itak kruche relacje uschną jak kwiat ze zdjęcia.

 

 

 

 

 

2 komentarzy

  1. Mało kto dziś jeszcze potrafi słuchać, nawet własnego dziecka.
    Świat goni, my gonimy…, tylko za czym?
    Takie życie przeleci nijako, bez wartości, a powtórki nie będzie…

    1. Dokładnie. Wiem, że ja czasem parzę na pewne sprawy z innej perspektywy, ale staram się pisać o rzeczach ważnych nie tylko dla mnie.

Dodaj komentarz