O PRZYJAŹNI

Za oknem ciemno. Kończy się wieczór niedzielnego dnia… Zmienność pogody i nastrój zmusza mnie do refleksji. Lubię tak czasem posiedzieć podumać. Poddać się trochę lenistwu… zwykłości. Zadbaniu o siebie. Nie tylko cieleśnie, ale i duchowo.

Ta niedziela dla mnie jest pod znakiem przyjemności – rozmów.

W pośpiechu codzienności zapominamy o relacjach, rozmowach, kontaktach. O tym by pamiętać o drugim człowieku. Nie warto się podawać, używać tylko smesów i krótkich form wypowiedzi. Przez to można się pogubić i nagle spłycić niezwykłą relację. Dziś gdy obserwuję tendencje w relacjach już to wiem.

Po kilku godzinach rozmów telefonicznych dotarło do mnie dzisiaj ile traciłam… jak bardzo brakowało mi głosu, długich rozmów. Teraz świat ma coraz mniej granic, a jednak czegoś brakuje. W czasach kiedy wszyscy się spieszą brakuje mi dawnego rytmu kontaktów z ludźmi. Nie lubię panującej w większości przypłodków powierzchowności.

Jestem dzieckiem listów i CB Radia. Rozmów… Przeczytałam, ostatnio, że zwykle przyjaciele z dzieciństwa po latach stają się obcy. Tak bywa, ale ja miałam szczęście… Zostali ze mną ci najcenniejsi i choć często rozsiani są po świecie to niewiele zmienia w naszych relacjach. Smutne jest tylko to, że wykradamy wspólne chwile… Mimo to, bez względu na odległości i czas jaki między nami płynie… nasza relacja trwa. Nie ważne czy widzieliśmy się miesiąc temu, czy rok temu nasza relacja się nie zmienia. Każde spotkanie, rozmowa jest jak spotkanie zakończone wczoraj.

Takie relacje są dla mnie tym bardziej ważne, że każda chwila może przynieść stratę. Warto więc dbać o bliskich, których los postawił na naszej drodze by nagle gdy dotknie nas strata nie okazało się, że rozmowa urwana na zawsze w pół zdania była zbyt błaha, a kolejnej nie będzie…

 

 

Dodaj komentarz