O NIEZDECYDOWANIU SŁÓW KILKA

Jak się komuś wydaje, że nie jest podobny do swojej rodziny. To jest w błędzie. Prędzej czy później jakieś podobieństwa wyjdą. U mnie też tak było, choć kiedyś się zarzekałam.

Mimo, że nie zawsze to widać należę do artystycznie pedantycznych ludzi. Może nie jestem typowym przykładem pedanta, ale wiem, że nim jestem. Mam takie niewielkie skrzywienie po mamie pedantce – artystycznej duszy.

U mnie pedantyzm obawia się inaczej niż u niej. Nie sprzątam obsesyjnie, ale jak mi ktoś coś przestawi gryzę… Mój świat musi być mój. Ułożony jak ja chcę. Zwykle do tego jak ma być w moim świecie decyduję długo. Krok po kroku. Spontanicznie decyduję tylko o wyzwaniach.

Jak idę do sklepu to bywa, że ktoś ma karę. Kocham oglądać, ale jak mam coś kupić, to muszę być przekonana na 1000 %. Nie biegam po sklepach przy każdej wyprzedaży, ale idę gdy mam zakupowy plan. Bywa, że nie kopię zbyt wiele… Wtedy to jak mam wydać kasę muszę być pewna, że tego chcę. Nie ważne czy chodzi o ubrania, czy o coś innego. Każdy detal się liczy…

Z szatą bloga było tak samo. Ciężko mi było mi wybrać szablon pasujący do mnie, mojego bloga, szaleństwa, kobiecości… Nie zliczę ile zrobiłam przymiarek. Ile nocy spędziłam na tym by znaleźć coś prostego, kobiecego. Co dało by się podejrzeć nawet na telefonie. Coś było fajne, ale nie do końca. Łatwiej chyba by mi było wybrać suknie ślubną, niż szablon, bo on jest na dłużej. I wreszcie jest. Teraz już tylko deser został.

Jeśli też tak macie z decyzjami, to się nie martwcie my kobiety tak mamy.

 

2 komentarzy

  1. Super post. 🙂 Przepiękny szablon bloga, dobry wybór. Pozdrawiam!

    1. Dziękuję, już taki zostanie – może tylko kosmetyka jakaś.. Spokojnie mogę zacząć pisać.

Dodaj komentarz