Od kilku miesięcy walczę o sprawność. Po raz kolejny… Nie jest łatwo. Miewam gorsze dni, ale walczę, bo kiedy wydawało się, że nic się nie zmieni ktoś dał mi szansę. Nadzieję. Uwierzył, że mogę. Kiedy jest się niepełnosprawnym takie coś ma o wiele większe znaczenie niż wszystko inne. Za rzadko się zdarza, że ktoś tak w nas uwierzy… da szansę i nadzieję, na leprze życie. Jest kilka milionów niepełnosprawnych w Polsce, ale farciarzy jeszcze mniej. Dlatego, to co się stało kilka miesięcy temu jest dla mnie tak ważne.  Daje mi siłę do walki nawet gdy nastaje gorszy dzień. A zdarza się tak często, bo nie jestem ideałem. Jestem człowiekiem pełnym sprzeczności. Tak naprawdę zagrałam wa-bank. Nie miałam nic do stracenia, do zyskania wszystko…

Tak zgłosiłam się do Brunona Sokołowskiego I Akademii Holistycznej. Sama nie wierzyłam w swojego farta. I tak ćwiczę od podstaw, od początku jakbym cofnęła się do dzieciństwa, ucząc się od nowa każdej czynności, ruchu… Nie jest to łatwe. Czasami brakuje sił, cierpliwości. A mimo to trzeba walczyć. Mimo, że do celu daleko już teraz to co robię jest motorem do działań dla innych i dla tego nie zamierzam się podać.

Tu na blogu powoli przedstawię efekty tego co robię. Chcę wam pokazać, proces walki i efekt…To, że można wyjść z pozornie beznadziejnej sytuacji jeśli poszuka się odpowiedniego trenera i rehabilitanta. W domu nie zawsze chce się ćwiczyć, brakuje motywacji. Bliscy nie zawsze potrafią nas właściwie zmotywować. Ktoś obcy czasem zrobi to lepiej… I miałam ja szczęście, że trafiłam na właściwe osoby. Wtedy łatwiej jest walczyć o to co pozornie jest nie wykonalne. I choć nigdy bym nie przypuszczała walczę o siebie pod opieką trenera i rehabilitantów – I ta walka daje efekty. Jeszcze kilka miesięcy temu nie byłam w stanie zrobić wielu najprostszych rzeczy. Wiem, że… przede mną jeszcze masa pracy. Dlatego postanowiłam przedstawić wam efekty mojej pracy. 

 

 W internecie wielu niepełnosprawnych pokazuje swoją walkę. W większości są to jednak osoby z urazem rdzenia kręgowego. A mimo wszystko jest im łatwiej, bo byli kiedyś sprawni. Osoby z mpd nie mają tak prosto. Każdy najmniejszy sukces okupiony jest walką. Zwłaszcza po kontuzji, urazie, czy wypadku… W najbliższych miesiącach przedstawię wam cały proces mojej walki o sprawność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *