MIASTO Z LODU

Wiem, że książki z cyklu: Kobiety To Czytają są to książki niezwykłe, ale ta jest szczególna. Jest to pierwsza książka polskiej autorki w tym cyklu. Małgorzata Warda na każdej stronie dozuje nam wrażliwość i napięcie podbiła moje serce. Mimo wszystko uważam, że nie jest to jednak tylko książka dla kobiet. Jest ona moim skromnym zdaniem – dla wszystkich, którzy chcą przy lekturze odkrywać nie tylko trudne tematy, ale i siebie samego.

Teresa nie ma łatwego dzieciństwa do tego dotyka ją choroba. Ludzie chorzy jak ona nie mają łatwo, nie są akceptowani jak inni. Ona żyje jednak prawie jak wszystkie młode kobiety… szuka szczęścia, miłości. Choć jest drobną piękną dziewczyną, która przyciąga uwagę mężczyzn od zawsze, to zakochuje się zwyczajnie. Nagle… Zupełnie nie licząc się z konsekwencjami zatraca się w zabawie i uczuciu. Czuje się wyjątkowa i kochana, bo w domu brakuje jej miłości… Niestety jej choroba nie znika, a pojawia się na nowo. Teresie nie jest jej lekko. Do tego na świecie pojawia się dziecko. Mała Agata jest dla niej szansą na leprze życie. Teresa wreszcie czuje się kimś… To dla córki podejmuje rożne prace i nie zawsze robi dobrze. Chce dziewczynce stworzyć ciepły dom. Niestety mimo miłości do dziecka przegrywa z chorobą, która jest silniejsza. Kobieta kilka razy jest w szpitalu przez co Agatę kilka lat wychowuje babcia. Dziewczynka nie zna ojca i brakuje jej matki mimo, że tak naprawdę jej nie zna. Kiedy nagle jako 13 – latka ma znowu mieszkać z matką godzi się na to pełna lęku i nadziei. Teresa zabiera ją z bezpiecznego świata i wyruszają w podróż. To tam po drodze poznają się na nowo. Agata oswaja się z nastrojami matki i uczy się nią opiekować gdy ta zaczyna ponownie chorować. Kiedy zatrzymują się na dłużej w urokliwym miasteczku ich życie nie jest jednak bajkowe. Teresa musi pracować jako kelnerka by miały za co żyć. Agata idzie do szkoły. Niestety od początku obie są na cenzurowanym. Samotna matka, bez męża, bez ojca który płacił by alimenty i opiekował się rodziną staje się ofiarą plotek. Domysłów. Romans z żonatym mężczyznom nie poprawia ich sytuacji.

13400937_10209663546531224_129728525_n

Za chorobę Teresy i to co się dzieje wokół płacą obie. Obie noszą piętno niechcianych, gorszych, bo romans, bieda i dziwne zachowania Teresy są widoczne dla wszystkich. Nikt jednak nie wyciąga do nich pomocnej dłoni. Nikt nie czuje się winny temu co je spotyka. Czy można było zapobiec temu co spotkało kobietę i dziecko? Czy Agata musiała zapłacić taką cenę za czyny innych? Czy umiemy zrozumieć kogoś dotkniętego chorobą? Czy samotność w chorobie dwubiegunowej jest konieczna by nie stracić dziecka?

Tego dowiecie się czytając tę książkę. Naprawdę warto… Ja po cichu liczę, że ta lektura coś w was zmieni. We mnie zmieniła na pewno. Mam tylko nadzieję, że nie będzie ona pretekstem do tego by czytelnicy zaczęli uważać, że chorzy nie powinni mieć dzieci.

są to książki niezwykłe, ale ta jest szczególna. Jest to pierwsza książka polskiej autorki w tym cyklu. Autorka, która na każdej stronie dozuje nam wrażliwość i napięcie podbiła moje serce. Mimo wszystko uważam, że nie jest to jednak tylko książka dla kobiet. Jest ona moim skromnym zdaniem – dla wszystkich, którzy chcą przy lekturze odkrywać nie tylko trudne tematy, ale i siebie samego.

Teresa nie ma łatwego dzieciństwa do tego dotyka ją choroba. Ludzie chorzy jak ona nie mają łatwo, nie są akceptowani jak inni. Ona żyje jednak prawie jak wszystkie młode kobiety… szuka szczęścia, miłości. Choć jest drobną piękną dziewczyną, która przyciąga uwagę mężczyzn od zawsze, to zakochuje się zwyczajnie. Nagle… Zupełnie nie licząc się z konsekwencjami zatraca się w zabawie i uczuciu. Czuje się wyjątkowa i kochana, bo w domu brakuje jej miłości… Niestety jej choroba nie znika, a pojawia się na nowo. Teresie nie jest jej lekko. Do tego na świecie pojawia się dziecko. Mała Agata jest dla niej szansą na leprze życie. Teresa wreszcie czuje się kimś… To dla córki podejmuje rożne prace i nie zawsze robi dobrze. Chce dziewczynce stworzyć ciepły dom. Niestety mimo miłości do dziecka przegrywa z chorobą, która jest silniejsza. Kobieta kilka razy jest w szpitalu przez co Agatę kilka lat wychowuje babcia. Dziewczynka nie zna ojca i brakuje jej matki mimo, że tak naprawdę jej nie zna. Kiedy nagle jako 13 – latka ma znowu mieszkać z matką godzi się na to pełna lęku i nadziei. Teresa zabiera ją z bezpiecznego świata i wyruszają w podróż. To tam po drodze poznają się na nowo. Agata oswaja się z nastrojami matki i uczy się nią opiekować gdy ta zaczyna ponownie chorować. Kiedy zatrzymują się na dłużej w urokliwym miasteczku ich życie nie jest jednak bajkowe. Teresa musi pracować jako kelnerka by miały za co żyć. Agata idzie do szkoły. Niestety od początku obie są na cenzurowanym. Samotna matka, bez męża, bez ojca który płacił by alimenty i opiekował się rodziną staje się ofiarą plotek. Domysłów. Romans z żonatym mężczyznom nie poprawia ich sytuacji.

Za chorobę Teresy i to co się dzieje wokół płacą obie. Obie noszą piętno niechcianych, gorszych, bo romans, bieda i dziwne zachowania Teresy są widoczne dla wszystkich. Nikt jednak nie wyciąga do nich pomocnej dłoni. Nikt nie czuje się winny temu co je spotyka. Czy można było zapobiec temu co spotkało kobietę i dziecko? Czy Agata musiała zapłacić taką cenę za czyny innych? Czy umiemy zrozumieć kogoś dotkniętego chorobą? Czy samotność w chorobie dwubiegunowej jest konieczna by nie stracić dziecka?

Tego dowiecie się czytając tę książkę. Naprawdę warto… Ja po cichu liczę, że ta lektura coś w was zmieni. We mnie zmieniła na pewno. Mam tylko nadzieję, że nie będzie ona pretekstem do tego by czytelnicy zaczęli uważać, że chorzy nie powinni mieć dzieci.

1 komentarz

  1. Dodawaj wpisy częściej, proszę!
    Zapraszam do obejrzenia mojej strony.

Dodaj komentarz