Życie na wózku nie jest łatwe, ale nie piszę tego, by narzekać. Żyje takim życiem, jakie mam…i nawet jeśli nie jest łatwo i chwilami mam żal do losu, nadal pozostaje nadzieja, że kiedyś „poczuję się lepiej”. Ale nawet jeśli tak się stanie, to moja niepełnosprawność nie zniknie. Moje życie nie będzie wolne od ćwiczeń, diety odpowiedniej dla osób na wózku i codziennej walki… Osoby po wypadkach, które były kiedyś sprawne, rozpamiętują to jak wyglądało ich życie przed wypadkiem. Chcą odzyskać to, z czego zostały okradzione. O nas osobach zmagających się z chorobą przez całe życie mówi się, że jest nam łatwiej, ale ja się z tym nie zgadzam.

Żyjąc z chorobą taką jak MPD człowiek czuje się jak niewolnik. Jego dusza jest w niewoli ciała, które nie zawsze go słucha, czy jest pod kontrolą. Jesteśmy postrzegani przez społeczeństwo jako ci gorsi… niepełnosprawni. Patrzy się na nas z góry, bo nie mieliśmy normalnego życia. Los okradł nas z tego, za czym tęsknią osoby, które kiedyś były zdrowe. I przez to wszystkim się wydaje, że łatwiej jest nam się z tym pogodzić. Ale nie jest to prawda. Wielu moich znajomych jest w wiezieniu swojej choroby. Nie jednokrotnie latami nie opuszczali swoich domów z powodu barier architektonicznych, postawy swoich rodzin…, czy czasów komuny, w których się urodzili. Choć teraz łatwiej można pozbyć się barier architektonicznych, to jeszcze są bariery, które budowane przez lata przez otoczenie pozostają w samych niepełnosprawnych. Często są to bariery nie do pokonania…

Osoby po wypadkach chcą odzyskać, choć namiastkę dawnego życia. Wielu się to udaje, ale nie wszystkim. Osoby niepełnosprawne od urodzenia mają trudniej. Choć chcą dorównać rówieśnikom, jest im o wiele trudniej odzyskać coś, czego nie doświadczyli. Ich walka często przypomina walkę z wiatrakami…

Nie zawsze mają szczęście w życiu prywatnym i udaje im się mieć obok siebie kogoś bliskiego poza rodziną, w której się urodzili. Akceptacja, o której się tak ładnie mówi w telewizji, czy prasie często mocno różni się od rzeczywistości. Trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia, by mieć prawie normalne życie. Dzieciom z MPD i nie tylko mówi się, że po kolejnej operacji będzie lepiej. Ale bywa z tym…, różnie. Nawet jak doświadczą tego „lepiej”, to nigdy nie będą całkiem zdrowi. Zawsze będą walczyli w nierównym wyścigu z innymi. Często walczą nie tylko z własnymi słabościami – z pogarszającym się stanem zdrowia, ale przede wszystkim stereotypami, które nadal funkcjonują. Podpiszą się pod tym wszyscy niepełnosprawni od urodzenia… Oni od zawsze zastanawiają się nad tym dlaczego, to ich dotknęła choroba. Dlaczego, to oni doświadczają tej trudniejszej drogi życia. Nie mieli przecież wyboru…

Wiem, nikt z nas nie wybrałby choroby… Dlatego trudno jest się z nią pogodzić bez względu na to, czy dotknęła nas nagle, czy towarzyszy nam przez całe życie. Bo kluczem jest polubić siebie takiego, jakim się jest. Wtedy można nie tylko walczyć o lepszy los, ale i wygrać…

K.M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.