LEKARZ TEŻ CZŁOWIEK

W Wysokich Obcasach przeczytałam artykuł o braku dostępności do gabinetów ginekologicznych dla niepełnosprawnych kobiet. Jest to prawda, ale jako kobieta na wózku wiem, że ta zmiana sytuacji zależy od nas. Bariery architektoniczne to jedno, Stereotypy drugie. Lecz postawa kobiet na wózku to trzecie… i niestety czasem ważniejsze od wszystkiego.

1. Brak wiedzy.

Mimo upływu lat kobiety na wózkach nadal temat tego lekarza traktują jak tabu. W domu słyszą, że nie pójdą na badanie bo poco… Nigdy nie będą aktywne seksualnie. A to bzdura.

Badanie można przecież przeprowadzić na leżące… bo uczą tego lekarzy na studiach. Niestety niewiele pacjentek o tym wie, a przecież chodzi o ich zdrowie i życie. Wystarczyło by poprosić.

Problem lekarzy to nie tylko brak wiedzy, taktu. To też są ludzie i jeśli nikt nie oswoił ich z niepełnosprawnością, to jest jak jest. Nie sądzę by na ginekologi uczono tego jak traktować innych ludzi – pacjentów – kobiety. Szacunku kiedyś uczono w rodzinnym domu.

To my musimy znać swoje prawa. To my musimy walczyć o swoje. Choć w tej delikatnej materii wiele nie jest tak jak powinno, to narzekanie jeszcze nigdy nie rozwiązało problemu. Strajki i manifestacje też nie pomogą.

Jedynym rozwiązaniem są szkolenia, konferencje, kampanie i broszury. Dużo w tej sprawie robi Fundacja Aktywnej Rehabilitacji, ale nie dotrze do wszystkich kobiet niepełnosprawnych.

Liczę na to, że ktoś jeszcze przyjmie wyzwanie, dla dobra kobiet. My też musimy szukać wiedzy…

2. Bariery.

Są i będą, ale by było ich mniej musimy chodzić do lekarza. Przychodnia musi mieć podkładkę, że jest potrzeba zmian, bo są pacjentki. Inaczej nadal będziemy niewidzialne. Spychane na margines. To my musimy czasem pokazać lekarzowi, że jest inaczej…

 

Jeśli chcemy by traktowano nas jak kobiety musimy nie tylko nimi być. Musimy się nimi czuć. Bywa, trzeba przetrzeć szlaki dla innych. Nie tylko kobiet niepełnosprawnych, ale i ich rodzin.

 

 

 

Dodaj komentarz