KUKIZ’15 I ICH RECEPTA NA SPRAWIEDLIWE RODZICIELSTWO

Od miesięcy słyszę, że dzieci są przyszłością tego narodu. A nasze państwo dba o rodziny. Wszystko piękne. W spotach pokazuje się szczęśliwe rodziny korzystające z 500+. Wszyscy są szczęśliwi jakby ta kwota była najmierniej taka taka jak w innych krajach unii.

W spotach nikt jednak nie pokaże tych rodzin lub samotnych matek, które nie załapały się na pomoc o jakiś grosz. Bo mają alimenty itp. To się zmieni jeśli pomysł partii Kukiz’15 uda się wprowadzić w życie.

Jeśli mam być szczera to trochę się tego boję. Bo rzeczywistość rodziców może całkowicie przestać być sielska. Szybko stanie się daleka od grafiki tekstu. Rodzice z pewnością nie będą się z tego cieszyć… Ustawa, którą chce wprowadzić Kukiz’15 nie powstrzyma ludzi przed rozwodami, tak jak PIS może nie przekonać Polaków, że powinni decydować się na dziecko. Problemy rodzin będą jeszcze większe. A ukarani tak naprawdę nie będą dorośli, a dzieci. To one stracą. 

  1. Rodzice powinni zapewnić dziecku utrzymanie na stopie życiowej na jakiej sami żyją. Powinno ono być na godnym poziomie.
  2. Podczas zasądzania wysokości alimentów brane pod uwagę dochody i zarobki jakie zobowiązany mógłby uzyskać przy pełnym wykorzystaniu swoich możliwości, tj. sił fizycznych i umysłu.

Taki zapis jest w prawie nie po to, by dokuczyć któremukolwiek z rodziców. To jest forma zabezpieczenia bytu i dobra dzieci. Jako dorośli ludzie musimy mieć świadomość, że rodzicielstwo to odpowiedzialność. To nie tylko Jesteśmy zobowiązani nie tylko utrzymać, ale chronić dziecko. Chronić przed przemocą i złem. bywa, że trzeba chronić dziecko przed jednym z rodziców. Jak to zrobić jeśli w nowej ustawie możemy znaleźć takie punkty:

– Zniesienie alimentacji pieniężnej na dzieci i zastąpienie jej opieką naprzemienną.

Tego to ja sobie nie wyobrażam. Rozumiem, że to jest próba by dzieci nie były traktowane w czasie rozwodu jako karta przetargowa, ale pomysł jest chybiony… Da się zastosować opiekę naprzemienną tylko do czasu gdy dziecko nie chodzi do przedszkola i są na każde wezwanie pomocne bacie, lub opiekunka. Warunkiem powodzenia takiego planu jest jednak  mieszkanie w małym mieście lub na jednej dzielnicy… Ale takich sytuacji jest mało. Większość rozwiedzionych dzielą setki, a nawet i tysiące kilometrów.

Często jedno z rodziców pracuje za granicą. Nawet jak by chcieli sprawowanie opieki na dzieckiem w wieku szkolnym naprzemiennie w dwóch krajach jest nie realne… I co? To jest powód by rodzic, który ciężko pracuje i zapewnia dziecku byt był gorszym rodzicem od tego, który jest blisko. Czy to jest powód do tego by byli karani? Tylko dla tego, że myślą o przyszłości swojej i dzieci, którym dali życie…?

Wiadomo, że są i tacy rodzice, którzy nie płacą alimentów. Będą to robić nadal ale bezkarnie… W myśl ustawy, bo nie muszą. Niech ich państwo karmi. Dzięki ustawie zniknie Państwowy Fundusz Alimentacyjny. Jedyna korzyść z tego jest taka, że więcej samotnych rodziców co prawda straci śmiesznie niskie alimenty, ale skorzysta z 500+. Przesłanie dla co nie których będzie jedno: Róbmy sobie dzieci Państwo niech o nie zadba.

– Wprowadzenie innej niż zawarta w Konstytucji definicji rodziny. 

Jestem ciekawa co wymyślą, bo… jak tak dalej pójdzie to może się okazać, że rodzina nie jest już rodziną. 

– Nałożenie na dziecko obowiązku kontaktu z rodzicem. 

A co z obowiązkiem rodzica, który nie chce nawet dać dziecku nazwiska i figurować w papierach? Co z rodzicami, których miejsce pobytu jest trudne do ustalenia? Przydało by się trochę to dopracować, bo nie wyobrażam sobie jak miał by wyglądać kontakt dzieci z osobami noszącymi miano rodziców, a mają na swoim koncie wyroki o maltretowanie. Swoich maleńkich dzieci. Czy obejmie ich amnestia?

– Ponad 900 zł kary dla matki za jeden przypadek utrudnienia kontaktów z ojcem, lub wręcz kara więzienia. 

A co z rodzicami przed którymi się ucieka, lub takimi którzy nie stawiają się na spotkanie. Ile zapłacą ojcowie, którzy nigdy nie widzieli dziecka, bo im nie zależy? Ten zapis miał by sen gdyby kara szła na specjalny fundusz dla dziecka. Ono w przyszłości za coś się kształcić i gdzieś mieszkać.

– Dotkliwe kary finansowe dla nauczycieli przedszkolnych lub szkolnych, którzy odmówią przekazania opieki lub informacji ojcu, w sytuacji gdy przypada kolej matki na opiekę nad dzieckiem.

No to jest jakiś paranoja. Dlaczego nauczyciel ma odpowiadać za to, że dwoje dorosłych ludzi nie umie się dogadać.

– Wykreślenie z prawa pojęcia porwania rodzicielskiego, rodzic nie może porwać dziecka.

No, pięknie tylko czemu porywane są dzieci i wywożone za granice bez zgody drugiego rodzica? Dlaczego kobiety, które chcą chronić swoje dzieci przed innymi religiami, byłymi marzankami mają dzięki pomysłom polityków bać się jeszcze bardziej o życie nie tylko swoje, ale i dzieci…

– Zniesienie orzekania o winie przy rozwodzie – czego konsekwencją będzie uniemożliwienie eksmisji sprawcy przemocy domowej.

To już kabaret jest. Rozumiem, że sądy są przeciążone, a brak orzekania o winie przyspieszył by rozwody. Jednak obieranie prawa do wyboru nie jest dobre. Odbieranie prawa do sprawiedliwego wyroku jest nie tylko niezgodne z prawem, ale może przyczynić się do samosądów i agresji. Kto wtedy odpowie za Brak pewnych praw? Brak ochrony? Wiem, że z rozwodami bywa różnie. Ale za walkę z kłamstwem, zbędnym praniem brudów odpowiedzą niewinni.

Ciekawe ilu posłów partii Kukiz’15 ma za sobą rozwód. Bo ta ustawa jest jak przysłowiowe polowanie na czarownice. W tym wypadku matki. Boję się, że za chwile ktoś spróbuje odebrać nam Kobietom nasze prawa. Cofamy się drodzy państwo…

 

 

 

 

 

1 komentarz

  1. W koncu wpis o polityce, ktory cos wnosi. Rzetelne argumenty i zdrowe podejscie jest tutaj widoczne. Niestety wiele osob nie zdaje sobie z tego sprawy

Dodaj komentarz