PORADNIK JAK PRZETRWAĆ EURO 2016

Wiele kobiet kocha sport… kocha kibicować. Spędza czas nie tylko przed telewizorem, ale wędrują na sportowe widowiska z całymi rodzinami. Sport oglądany na żywo to przyjemność nie tylko dla fanów i znawców. Nie mówię tylko o piłce możnej. Sama interesuję się sportem… dyscyplinami, które nie zawsze mam okazję oglądać ma żywo. Nie kręci mnie piłka nożna. Wolę siatkówkę, koszykówkę, pływanie, łyżwiarstwo szybkie, slalom gigant czy skoki narciarskie…
Żałuję, że nie transmituje się w telewizji rozgrywek Rugby na wózkach, czy innych sportów uprawianych przez niepełnosprawnych. Niestety na to jeszcze przyjdzie nam poczekać. Teraz póki co trwa EURO i jeśli nie jesteś fanem/ fanką trzeba to jakoś przetrwać. Ten post jest o tym jak zrobić to w miarę ciekawie.

LEKCJA PRZYJAŹNI

Dziś mamy dzień przyjaciela. Ważny dzień, bo bez pewnych relacji nie da się żyć. Do istnienia potrzebny nam jest drugi człowiek. Nie jest łatwo mieć przyjaciół, ale pierwszą lekcje przyjaźni daje nam matka. Mnie dała. To ona nauczyła mnie wiary w ludzi. Wybaczania. Dawania drugiej szansy.
To ona nauczyła mnie słuchać. Widzieć w nawet najgorszym człowieku – człowieka. Bo jak mówiła nikt nie jest święty, każdy popełnia błędy ponosi konsekwencje. Potem czasem potrzebuje drugiej szansy.

KOBIETY CHCĄ CZEGOŚ WIĘCEJ…

Kobiety nawet w takie dni jak dziś chcą czegoś więcej… dla nas światowy dzień seksu, to tylko symbol. Cielesności, prokreacji, aktu wzajemnego oddania się drugiemu człowiekowi. Dla kobiet ten dzień powinien nazywać się Dniem Miłości…, romantyzmu. Serduszek i kwiatków niczym w Walentynki.
Gdyby się dało kobiety w każdym dniu dopisały by do listy imion słowo Miłość. Bo każdy dzień powinien być świadectwem miłości, dobroci. Dziś jednak jeszcze nikt nie stworzył takiego kalendarza. Prawdopodobnie mogła by go stworzyć tylko kobieta. Takie przecież jesteśmy choć nie lubimy się do tego otwarcie przyznawać.

O SŁUCHANIU DZIECKA

Świat wokół nas nie zawsze bywa taki jaki być powinien… Nie zawsze da się go zmienić. Wszystko zależy od perspektywy, chwili na jaką zwrócimy uwagę.
To co obserwowałam wczoraj podczas rudy przez miasto nie daje mi spokoju… Wszyscy gdzieś biegli. Zwykle z telefonem przy uchu. Rozmawiali z kimś po drugiej stronie linii. Zwykle głośniej niż wypada. Nie zauważyłam by ktoś się uśmiechał… Trochę mi było smutno, bo po chorobie nałam pierwszy dobry dzień. Pierwszy od dawna.
Wracałam z plenerowego czytania dzieciom z okazji XV Ogólnopolskiego Tygodnia Czytania Dzieciom. Dzieci potrafią być lekarstwem na wszystko. Nawet to co trudne. Dlatego uśmiechałam się do świata, słońca… i wszystkiego wokół… Powrotna trasa nie była wcale krótka więc mogłam się cieszyć tą chwilą. Tym co dane mi było przeżyć.

CHROŃMY W SOBIE DZIECKO

Dziś dzień dziecka… symbol beztroskiego czasu w życiu każdego człowieka. Choć nie zawsze jest, to takie oczywiste. Dzieciństwo, to nie są tylko dobre rzeczy. Smaki i wspomnienia.
To też okruszki czasu utrwalone na zdjęciach zamkniętych w mniej lub bardziej pożółkłych albumach.
Dzieciństwo… to wspomnienia, które często wracają do nas przy takich okazjach. I te dobre rzeczy trzeba wspominać. Pielęgnować jak dary. Te gorsze… cóż trzeba wybaczyć, zapomnieć. Rozliczyć w sobie… i pamiętać że to co przeżyliśmy kształtuje nas na przyszłość. Otwiera lub zamyka na ludzi.
Dzień dziecka to okazja, by zrobić taki bilans przeszłości. o której nie zawsze mamy czas myśleć.

ŻYCIOWY RESET

Przychodzi taki czas, że zamykamy na zawsze jakieś drzwi, chciało by się czasami zamknąć je z wielkim hukiem i odejść nie odwracając się za siebie. Problem w tym ze nie zawsze się tak da. Trudno jest odejść i zapomnieć o tym co nam ciąży. Lista może być długa: kredyt, samotność, brak pracy, nieudany związek. Wymieniać można tak bez końca, bo każdy z nas ma własną listę.

OBLICZA EUTANAZJI

Jako katolik jestem przeciwnikiem eutanazji. Jako człowiek… próbuję zrozumieć. Postawić się w czyjejś sytuacji. Spojrzeć na coś z perspektywy drugiego człowieka. Poczuć to co on. Nie zawsze się udaje, ale nigdy nie osądzam od tak dla zasady. Wiem co to choroba, cierpienie, słabość. Wiem czym jest wola życia i beznadzieja. Daleka jestem od pisania tu, że śmierć nie jest końcem. Dla mnie jest końcem ziemskiego cierpienia… nie mnie oceniać kto cierpi bardziej kto mniej. I kto ma rację.
Sama jednak taką ocenę słyszałam wielokrotnie. W stosunku do siebie i nie zawsze ta ocena była trafna. Nie ma dwóch takich samych ludzi i cierpień. A kogoś kto nie może się bronić osądzić najłatwiej…

JAK BĘDĄC MATKĄ UNIKNĄĆ WYKLUCZENIA

Nie toleruję gdy ktoś mówi o człowieku, że jest nikim. Jednak gorsze od tego jest spychanie go na margines, a tak się dzieje. Mimo, że tyle się mówi o XXI wieku ludzi nadal wciąga czarna dziura. Nie wszystkim w życiu jest łatwo, ale to co ostatnio przeczytałam mnie powaliło. Sama byłam kiedyś dzieckiem. Moja mama naprawdę nie miała łatwo. Kiedyś opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem, to był prawdziwy poligon. Wiedza i możliwości nie były takie jak teraz. Był problem z leczeniem, rehabilitacją, dostosowaniem mieszkania do potrzeb i możliwości osób chorych. Teraz jest wszystko… Trzeba mieć tylko kasę.

CZY TYLKO STRACH MA WIELKIE OCZY?

Otóż nie… Wielkie oczy mamy ostatnio wszyscy. Od zamachów Brukseli cichaczem odwracamy wzrok by nie było widać tego, że boimy się o siebie i swoich bliskich. Nie da się utyć, że dziś granice, kraje są bliżej niż kiedyś…, choć kilometry na licznikach są te same… Strach rośnie. Media wciąż podnoszą temperaturę relacji do tego stopnia, że nawet w moim mieście słyszy się echa dyskusji o zamachach. Mówi się o tym cicho, prawie szeptem. Jakby zbyt głośna wzmianka o tym co się dzieje miała nam zburzyć spokój.