DO CELU ZWYKLE MAMY POD GÓRKĘ

Ostatnio żyję w sprzeczności. Powoli idę do przodu ale, nie wszystko idzie prosto. I to wcale nie dla tego, że mi się nie chce, czy nie mam pomysłu. Pomysłów mam za wiele… Problem to planowanie, to że chciała bym zbyt wiele i czasem plan bierze w łeb. Bo życie ma inny scenariusz niż ten który sobie założyłam. I nawet jeśli stanęła bym na głowie nie przeskoczę. Moja niepełnosprawność niema nic do rzeczy. W krytycznych chwilach odkrywam, że chwilami życie bez planu jest dobre… Choć lata płyną nie spinam się, że nadal szukam planu, siebie. Nie mam… tylu rzeczy, że pewnie pobiła bym jakiś rekord. I co mam zrobić? Na pewno nie ubiorę się w pokutny worek. 

Nadal będę sobą. Pozbieram swoje marzenia i nadal będę walczyć, wierzyć w siebie. Nie dam sobie wmówić, że jestem beznadziejna? Nie muszę robić jak inni. Jeść samych marchewek czy innych paskudnych rzeczy. Wymykam się modzie, stereotypowemu wzorcowi kobiety, bo nie chcę być jak inne kobiety. Nie chcę wyglądać, że ciągle się gdzieś spóźniam,ale ja tylko szukam właściwego toru. Nie chcę być kobietą  jak z szablonu. Odchudzona, wygładzona. Nie to nie dla mnie ja chcę być jak COCO CHANEL nie tuzinkowa. Kobieca, ale nie nachalna… Ona wyprzedzała swoją epokę. I ja też tak chcę. dziś może się spóźniam…, ale chcę iść po swojemu, nie utartym szlakiem. I choć ryzykuje to się nie podam i  tobie też na to nie pozwolę. W życiu nie tylko chodzi o to, by mówić sobie w kółko TO STRACIŁAŚ, TEGO NIE MIAŁAŚ. Słuchać jaka to jesteś beznadziejna i jakich środków użyć aby poczuć się lepiej. Ja tak nie chcę. Nie chcę jeść i żyć pod dyktando, Ne chcę oglądać się za siebie. Udawać. Nie nadaję się do życia takiego jak wszyscy. Żyję nocą, z kawą i ciastkiem o północy. który czeka aż się położę… Nie jestem typową singiel-ką. Nie mam kompleksów na tle co kto o mnie myśli.

Na ogół żyje jak chce i niema w tym nic dziwnego. Choć moja rodnia się dziwi. Dla mnie jednak nie mają powodu. Szukanie drogi jest bowiem sensem mojego życia. Bywa, że sensu życia drogi szuka się długo. I mimo, że nie zawsze nasz życiowy plan wypali, to zawsze możemy coś zmienić… I wcale nie chodzi o to, by robić coś na siłę, umieć wszystko. Czy udawać. Trzeba żyć i nie dać sobie mawiać, że jesteśmy beznadziejne. Ja swoją drogę wciąż odkrywam. Popełniam błędy i nie wszystko umiem, uczę się powoli. Nie zawsze umiem to, co powinnam.

Jestem tak jak ty… tylko człowiekiem. Zwykłym człowiekiem. Jeśli dziś wydaje ci się, że nie robisz nic nic szczególnego, a wszyscy inni są od ciebie lepsi. Robią więcej, lepiej jutro możesz, to zmienić. Znaleźć coś dla siebie. Wcale nie musi być to medialne, modne. Ma być twoje. Teraz może ci to być potrzebne. Zwłaszcza teraz gdy idzie jesień. Ja bronię się przed jesienną depresją pisząc, tworząc plany. Nie werbalizuje haseł typu Co dziś zrobiłaś dla siebie…?, lub Dlaczego nie robisz w życiu niczego niezwykłego…? To nie pomaga. Lepiej skupić się na tym czego chcesz. Znajdź codziennie 15 minut na myślenie, planowanie i marzenia. Szybko okaże, się, że to jest godzina, dwie. Ten czas zrobi ci porządek w głowie. Będziesz się nagle uśmiechać i cieszyć. Nie gorzej niż ta pani z reklamy. Ty jednak będziesz to robić szczerze, bo obrałaś kurs na leprze życie. Ona bo jej za to płacą. I może twoja droga będzie dłuższa i trudniejsza będzie cię cieszyć drobna rzecz. Chwila zatrzymana w kadrze…. 

 

 

 

Dodaj komentarz