CZŁOWIEK Z POCZUCIEM HUMORU

Kiedy umiera człowiek z dystansem, poczuciem humoru nagle robi się smutniej… Teraz jest podobnie, a nawet gorzej. Już dawna śmiejemy się rzadziej i nie mamy dystansu do siebie. Zamiast satyry i poczucia humoru mamy wszechobecny hejt i brak dystansu do siebie. Dziś jest jeszcze gorzej… bo na zawsze zabrakło Marii Czubaszek. Nie wszyscy ją lubili. Ja szanowałam za talent, choć nigdy nie byłam jej ślepym wyznawcą, słuchaczem. Nie musiałam się nią zawsze zgadzać. Przez lata fascynowała nie jednak jej szczerość… i trafność wypowiedzi.

Zawsze fascynował mnie fenomen takich osobowości, które mimo swojej kontrowersyjności są nadal sobą. Nie kreują, nie grają pod publikę i broną się autentycznością. Im nie pomagają piarowcy. To oni się powinni od nich uczyć, bo nie filozofia zabłysnąć, dostać łatkę. Sztuka przez lata być autentycznym. Sztuka umieć funkcjonować w nieustannie zmieniającej się rzeczywistości i pozostać sobą. Tacy ludzie jak Pani Maria nigdy nie wypierają się, tego co mówili nawet przed laty. Taka była właśnie Pani Maria. 

Kilka lat temu miałam okazję spotkać, panią Marię i Artura Andrusa podczas promocji w Skarżysku wydanej przez Prószyński i S-ka książki Każdy szczyt ma swój Czubaszek. 

13231166_10209445819808192_1914117384_n

Od wczoraj spędzam czas z tą książką…na nowo i sentymentem patrzę na wpis w środku.

13233429_10209441851708992_1940385576_n

Wywiad z Panią Marią uwiódł mnie kilkoma kwiatkami.

Jako dziecko też żałowałam że nie jestem facetem. Oni zawsze mają łatwiej. Zwłaszcza ci na wózku. Teraz już jestem pogodzona z tym jaką mam płeć i walczę o siebie. Po przemyśleniu tego wywiadu powiem wam prawdę, którą dzięki Pani Marii oswoiłam i już się jej nie boję:

Kiedy faceta rzuca kobieta to zawsze znajdzie się inna. Gdy odchodzi facet kobiecie na wózku na lata wali się świat. Nawet jak jest w innym związku z tyłu głowy strach szepcze – On kiedyś odejdzie!

 

Bez względu na to czy lubiliście Panią Marię sięgnijcie do tej publikacji. Ta książka jest jak podróż, która wiele wyjaśnia. Dziś gdy już wiemy o odejściu Pani Marii jest ona jakby inna…, każde słowo ma teraz większy sens.

 

 

 

Dodaj komentarz