SYNDROM ŚWIĄTECZNY

Wielu z nas nie lubi Świąt… Przyczyn tego stanu jest wiele. Ale kiedy sobie uświadomimy czemu tak jest bywa o wiele łatwiej przetrwać trudny i nie wygodny czas. Nie wiem jak jest u was, ale zdarza się że Święta, Nowy Rok, czy choćby urodziny nie cieszą…, bo stają się pretekstem do niewygodnych pytań i złośliwości. Wtedy pojawia się syndrom, który nikogo nie cieszy, bo kto z nas lubi żyć pod presją? Z nieustanymi pytaniami i krytyką? Nikt. Bo, to niczego nie poprawia. A nawet pogarsza sprawę. I nie mówię tu o rozmowie, radzie, dyskusji, ale o tym co rani, boli… zapada w pamięć na zawsze.