WSPÓŁCZESNA WOLNOŚĆ SŁOWA

Walczono o wolność słowa, prasy i to dobrze, ale czy teraz umiemy z niej korzystać i ją docenić? Mam spore wątpliwości. Nie sądzę by wtedy wszystkim chodziło o taką wolność jaką mamy. Czy ktoś wtedy ktoś choćby podejrzewał taki obrót sprawy? Taki nurt zjawiska? Raczej nie. Pytanie czy jesteśmy w stanie to zmienić. Zatrzymać. Czy takie próby nie będą traktowane jak naruszenie praw, do których tak się przyzwyczailiśmy, że nie umiemy z nich w pełni korzystać… szanując godność drugiej osoby. Gdyby było inaczej w sodach nie było by tylu spraw o Naruszenie Dóbr Osobistych… Bywalcy bulwarowej prasy i portali plotkarskich wygrywają w nich dużą kasę. Ale o tym mówi się rzadko.