LITERACKA KAWIARENKA – CZYLI SPOSÓB NA INNY WIECZÓR.

Jesień… taka nie typowa. W domu zimno, że nawet herbata z malin nie pomaga, a na dworze wiosna 20 stopni. Ciężko jest w ten czas być sobą. Zwłaszcza, że na wózku zimniej. Słowa nie chcą wypływać spod palców trudniej tworzyć i nawet kocica się skarży żałośnie pragnąc ciepła. Nie mogę jej wypuścić na słońce, bo świat zewnętrzny ją przeraża. I choć zapachy z moich kół kuszą. Ona woli się tulić, odsuwać mnie od pisania. Poezja tworzy się we mnie sama. Wystarczy tylko mały impuls. Proza to jednak inna sprawa. Lubię jednak takie wieczory jak dziś. Lubię posłuchać innych. Obejrzeć okruchy wspomnień i wrażeń… Dotknąć w ułamku chwili to co jest takie ulotne. To co da się zatrzymać tylko w słowie i dźwięku.

BYŁAM SŁUŻĄCĄ W ARABSKICH PAŁACACH – LAILA SHUKRI

Wyjątkowa książka którą przeczytałam w kilkanaście godzin a dwie doby nie potrafiłam przestać o niej myśleć nie tylko z powodu realizmu zawartego w tej książce. Jako czytelnik fascynuję się kulturami i zwyczajami na różnych Kotyniach. Tym razem fascynująca przygoda nie była tak prosta. Książka Laili Shukri zabiera nas w smutną, a zarazem wstrząsającą podróż. Mimo trudnych tematów nie da się przerwać lektury…

DO CELU ZWYKLE MAMY POD GÓRKĘ

Ostatnio żyję w sprzeczności. Powoli idę do przodu ale, nie wszystko idzie prosto. I to wcale nie dla tego, że mi się nie chce, czy nie mam pomysłu. Pomysłów mam za wiele… Problem to planowanie, to że chciała bym zbyt wiele i czasem plan bierze w łeb. Bo życie ma inny scenariusz niż ten który sobie założyłam. I nawet jeśli stanęła bym na głowie nie przeskoczę. Moja niepełnosprawność niema nic do rzeczy. W krytycznych chwilach odkrywam, że chwilami życie bez planu jest dobre… Choć lata płyną nie spinam się, że nadal szukam planu, siebie. Nie mam… tylu rzeczy, że pewnie pobiła bym jakiś rekord. I co mam zrobić? Na pewno nie ubiorę się w pokutny worek.

KOCHAMY CYCKI, WALCZYMY O CYCKI, POTRZEBUJEMY CYCKÓW!

Kocham swoje cycki. Nigdy nie chciała bym ich stracić… Nie mam zdrowych nóg. Nie mam tali osy… Mogła bym pisać godzinami o tym czego nie mam, ale mam, to co my wszystkie. Kiedyś zazdrościłam kobietom, które miały duże piersi. Dziś po latach nie mam już takich kompleksów. Dziś cieszę się z moich cycków takich jakimi są. Cieszę się widząc jak kobiety karmią piersią dzieci. Nawet jeśli robią, to w miejscach publicznych, to nie widzę w tym nic zdrożnego. Uważam, że ważne jest zarówno karmienie dzieci piersią, jak i to by dbać o piersi każdego dnia. Niezależnie od wieku. DBANIE O PIERSI TO DBANIE O SIEBIE. O następne pokolenia Nie dajmy sobie wmawiać, że guz to wyrok. Guz nie musi być rakiem. Dajmy sobie szanse na życie. Dajmy ją innym… Uczmy młode pokolenia prawidłowych postaw.

MATKA CZY DZIECKO – CZYLI O NIELETNICH MATKACH

Dziś wszyscy mówią o 12-latce, która urodziła dziecko. W internecie osądza się nie tylko ojca dziecka, ale i małoletnią matkę. Też uważam, że 29 letni mężczyzna zachował się delikatnie mówiąc jak zboczeniec. No bo sory 12 latka, to dziecko i obcięła bym mu co nieco za uprawianie seksu z dzieckiem. Kara więzienia do 12 lat to dla mnie nie kara. Bo wyłabym go na ciężkie roboty, a nie do pudła. Obciążyła go kosztami za utrzymanie matki i dziecka, a nie fundnęła darmowy wikt i opierunek. Nie wiem czym on myślał, ale nie mózgiem. Nie był jednak dzieciakiem, nastolatkiem w którym buzują hormony. Niema usprawiedliwienia. Nie pojmuję jak to się mogło stać. Jakim cudem dorosły człowiek nie powstrzymał jej i siebie przed tym co będzie teraz… To co zrobił to jest Pedofilia, ale to ta dziewczynka poniesie konsekwencje.

O TYM CO ZROBIŁA BYM INACZEJ BĘDĄC DZIŚ UCZNIEM

Koniec wakacji… Koniec mojego ukochanego czasu. Słońca i ciepła będzie coraz mniej. A zbliżająca się jesień będzie mi się dłużyć jak spacer ślimaka. Nie lubię tego czasu o wiele bardziej niż uczniowie, którzy wczoraj rozpoczęli kolejny rok szkolny. Oni mają jednak fajnie. Ja i wielu moich rówieśników chętnie by się z nimi zamienili. Porzucili kłopoty, kredyty, brak pracy i to co teraz nam doskwiera. Może wtedy podjęlibyśmy inne decyzje, wybrali by inne studia. Inną drogę życia.