MOJA METODA NA NOWOROCZNE POSTANOWIENIA

Długo szukałam siebie. Czy odnalazłam jeszcze nie wiem. Przez ostatnie lata chowałam się za własnymi kompleksami, przyzwyczajeniami, za pisaniem. W pewnej chwili zadałam sobie pytanie gdzie chcę być za rok, dwa, za pięć lat… Bywa że takie plany się nie udają więc nie robię ich w Sylwestra. Pod wpływem chwili. Bo takie zawsze giną przy zderzeniu z rzeczywistością… W Sylwestra gdy wszyscy śpią, lub gdy gasną światła i cichną imprezy ja myślę o tym co w minionym roku było dobre, fajne, miłe… Przez kolejne kilka miesięcy robię plan na 2-3 lata.